Kenia Wycieczka Last Minute

Kenia – albo się ją pokocha od pierwszego wrażenia, albo znienawidzi. Pojechałam tam z nastawieniem, że jest to kraj podobny do innych, które widziałam, że nie zachwyci mnie jakoś szczególnie. Przed oczami przesuwały się obrazy z kolorowych folderów turystycznych, palmy, hotele, plaża, safari.. Turystyczny standard.

Kenia zachwyciła mnie swoją niezwykłością, bogactwem widoków, serdecznością ludzi, ich pogodą ducha mimo powszechnej biedy. To, co mnie szczególnie zafascynowało w Kenii to ludzie – urocze dzieci, piękne kobiety, malownicze stroje – męskie i kobiece, różnorodność ubiorów w zależności od wyznania. To wszystko współistnieje równocześnie, stanowi koloryt tego kraju. Niezwykłe klimaty, obrazy, zjawiska, ludzie…

Wylądowaliśmy w Mombasie, nie tylko największym porcie Kenii, ale i wschodniego wybrzeża Afryki. Leży on na koralowej wyspie, połączonej z lądem groblą. Mombasa ma długą i bogatą historię. Powstała w miejscu osady, skąd wywożono z Afryki kość słoniową, przyprawy i bogactwa naturalne. Od XV wieku objęli ją we władanie Portugalczycy, czego pamiątką jest wybudowany przez nich Fort Jesus. Miasto przechodziło różne koleje – po Portugalczykach zdobył ją sułtan Omanu, potem Anglicy, którzy urzędowali tam do połowy XX wieku. Mimo, że stolicą Kenii jest Nairobi, to Mombasa przyciąga turystów swym urokiem i niepowtarzalnością. Ciekawostką jest to, że Nairobi często nazywane jest Nairobbery (od ang. słowa „robbery” – rozbój). Nie jest to bezpieczne miasto, Mombasa pod tym względem jest łaskawsza, ale i tak po zmroku nie wolno spacerować tam samotnie.
Centrum Mombasy wita nas bramą w kształcie kłów słoni, zbudowaną na cześć królowej Anglii. W środku miasta znajdują się liczne stragany, na których można kupić wszystko – od owoców avocado, czy bulw manioku po chiński sprzęt stereo.

Jeśli ktoś chciałby skosztować prawdziwej kuchni kenijskiej, to właśnie tu jest ku temu okazja. A kuchnia kenijska dla Europejczyka jest naprawdę doskonała– oferuje nie tylko dania miejscowe, ale i arabskie, czy hinduskie. Jest to wynik przenikania się kultur i tradycji. W małych restauracyjkach można spróbować ugali (kukurydziane purée), sukuma wiki (gęsta zupa szpinakowa), serwowanych z rybami i ośmiornicami, smażonymi na grillach i polewanymi potwornie pikantnymi sosami albo z nyama choma (mięso opiekane na ruszcie). Jeśli ktoś ma apetyt na coś słodkiego polecam mandazi – znakomite racuchy, ociekające gorącym lukrem, a do tego kardamonową kawę w plastikowych kubkach;) Zawsze też można spróbować arabskiej kofty, indyjskiego ryżu biryani, masali czy curry. I najważniejsze – nie wolno pić wody z kranu, podawanej zawsze do dań, ale koniecznie tylko wodę butelkowaną, czy puszkowane napoje.

W Kenii warto posmakować miejscowego piwa – zwłaszcza Tusker i White Cap. Dla porównania można spróbować także piwa ze sfermentowanej trzciny cukrowej buzaa, ale to dla odważnych;) Z mocniejszych trunków warto spróbować Kenya Cane (biały rum) oraz Kenya Gols (rum kakaowy).

Zwiedzanie Mombasy najlepiej rozpocząć skoro świt. Upał w dzień panuje bowiem niemiłosierny, ale jeszcze bardziej uciążliwa jest duża wilgotność powietrza.
Obowiązkowo należy zobaczyć Fort Jesus (wizytówka miasta i jego największa atrakcja turystyczna), zbudowany przez Portugalczyków. To ogromna, masywna budowla z koralowca i kamieni położona nad samym morzem. Fort służył do obrony Mombasy przed najeźdźcami. Z murów rozciąga się przepiękny widok na Ocean Indyjski. Na terenie Fortu znajduje się Dom Omański z kolekcją sztuki i biżuterii, nieduże muzeum z ceramiką i ciekawą kolekcją przedmiotów codziennego użytku miejscowego plemienia oraz przedmiotami wydobytymi z zatopionej portugalskiej fregaty z XVII w.
Wychodząc z fortu, mijamy ruiny kościółka, w którym znajduje się grób ze szkieletem nieznanego mnicha.

Stare Miasto pełne jest wąskich, ciemnych uliczek, zniszczonych od wilgoci kamienic oraz sklepów z ceramiką, tkaninami i wyrobami z koralowca. Jest tu cicho i spokojnie, odmiennie, niż w pozostałej części miasta. W Mombasie są też świątynie Kriszny, Śiwy, a także świątynia dżinistów – religii odrzucającej całkowicie wszelką przemoc wobec istot żywych. Warto odwiedzić jedną z takich świątyń.

Specjalista ds. Turystyki Biura Podróży Bis Lufthansa City Center

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *